Jak to się zaczęło

Odkąd pamiętam w moim rodzinnym domu zawsze towarzyszyły nam zwierzęta. Bywały w nim nie tylko ukochane psy, ale również gołębie, papugi, kanarki, fretka, chomiki, świnki morskie, hodowlane szczury, ratowane kosy, koty, jeże a nawet wiewiórka. Chciałam zostać weterynarzem ale niestety dziecięce marzenia się nie spełniły. Wyprowadzając się z rodzinnego gniazda wiedziałam, że moje dalsze życie musi wyglądać podobnie, bo inaczej będę bardzo nieszczęśliwa.

Założyłam „swoją” rodzinę i razem z mężem i dziećmi nadal pielęgnujemy miłość do zwierząt. Przez nasze progi ciągle przewijają się różne zwierzaki i te wybierane świadomie jak również ratowane z opresji.

Kiedy pierwszy raz spotkaliśmy berneńskiego psa pasterskiego wiedzieliśmy że to jest pies naszych marzeń. Dużo czytaliśmy, o rasie, o nękających ją chorobach i o pseudo hodowlach. Dzięki tej wiedzy świadomie podjęliśmy decyzję, że będzie to sunia z rodowodem, z prawdziwej hodowli.

Szukając, trafiliśmy na Holly z hodowli Z Lubinia Wielkopolskiego, która od razu zdobyła nasze serca. Pojechaliśmy z nią na pierwszą wystawę i załapaliśmy tzw. bakcyla. Nasza sunia zdobywała kolejne oceny doskonałe, a w nas powoli rodziła się myśl o założeniu prawdziwej hodowli i rozpowszechnianiu tych pięknych, wspaniałych, rodzinnych psów.

Kiedy Holly skończyła 1,5 roku sprowadziliśmy dla niej koleżankę do zabaw i figli, i tak trafiła do nas Arwenka z hodowli Zagroda Zachodnich Wiatrów. Polubiły się od pierwszego dnia i zostały nierozłącznymi przyjaciółkami. Z czasem stado urosło o psa Bentleya, syna Holly i przepięknego włoskiego reproduktora o imieniu Taczi. Codziennie patrzymy na nasze piękne psy i jesteśmy z nich bardzo dumni. W maju 2017 roku adoptowaliśmy z naszego schroniska wyrzuconą na ulicę i wyeksploatowaną przez pseudohodowlę sunię buldoga francuskiego o imieniu Figa, która fantastycznie wpasowała się w nasze stado.  

24 kwietnia 2012 roku Zarząd Główny Związku Kynologicznego w Polsce oficjalnie zarejestrował naszą hodowlę „z Jaśminowego Zacisza FCI” pod numerem 4657/J a Fédération Cynologique Internationale pod numerem 412/12.

Jesteśmy niewielką hodowlą. Nasze zwierzęta są zadbane, zdrowe i pod stałą kontrolą gabinetu weterynaryjnego GATO we Wrześni.

Los zwierząt nie jest nam obojętny. Od 2015 roku wraz z dwiema córkami udzielamy się jako czynni wolontariusze w naszym miejscowym Schronisku dla bezdomnych zwierząt we Wrześni. W razie potrzeby i naszych możliwości jesteśmy też domem tymczasowym dla zwierząt, które takiego domu potrzebują.

W czerwcu 2017 roku ukończyłam studia podyplomowe kierunek Psychologia zwierząt na Uniwersytecie Humanistycznospołecznym SWPS Wydział Zamiejscowy w Poznaniu. Dodatkowo poszerzam swoją wiedzę na temat psychologii i zachowań zwierząt uczestnicząc w różnego rodzaju kursach i szkoleniach. Swoją wiedzę na ten temat przekazuję każdemu nowemu właścicielowi naszych szczeniąt by ich zachowania w nowym domu były zrozumiane i korygowane.

Jesteśmy w stałym kontakcie (mniejszym jak i większym) z każdym właścicielem naszego szczenięcia. Staramy się pomagać w wychowaniu, udzielając porad i korygując złe zachowania. Nie sprzedajemy naszych psów do kojców, pilnowania terenu lub pseudohodowli. Nasze szczenięta rozmnażane są po uzyskaniu statusu "suka hodowlana" lub "reproduktor" na warunkach i według regulaminu Związku Kynologicznego w Polsce.

Mimo faktu prowadzenia hodowli berneńskiego psa pasterskiego, popieramy z całego serca akcje "Nie kupuj - adoptuj." Zawsze namawiamy do tego by adoptować psa ze schroniska, zamiast kupować go u hodowcy. Szanujemy również świadomy wybór osób, które marzą o konkretnie wybranej rasie i pomagamy w znalezieniu odpowiedniego szczenięcia. Robimy to po to, by ludzie nie kupowali z tzw. fabryk psów, gdzie sunie kryte są co cieczkę, bez odpowiednich badań dla danej rasy i bez podstawowej opieki weterynaryjnej. Kiedy ktoś nie jest pewny jakiego chce psa polecamy kundelki z naszego wrzesińskiego schroniska.  

O nas

o_nas1.jpg Kim tak naprawdę jesteśmy

Mieszkamy pod Wrześnią k/Poznania. Mamy to szczęście, że nasz dom znajduje się na końcu drogi bez możliwości przejazdu i mamy dużo spokoju. Stąd wzięła się nazwa naszej hodowli "Z Jaśminowego Zacisza".

Uwielbiamy zwierzęta - mamy 4 psy i 3 koty... na razie :-)

Nasza misja

  • 1
    Popularyzacja rasy
    Wspaniałe cechy charakteru Berneńskiego Psa Pasterskiego sprawiły, że zapragnęliśmy przyczynić się do popularyzacji tej rasy szczególnie, że większość ludzi, których spotykamy na naszych spacerach nie zna berneńczyków.
  • 2
    Edukacja
    Naszą pasją jest poznawanie mechanizmów zachowań psów. Marzymy o tym, żeby w przyszłości osoby nabywające od nas szczenięta były w pełni poinformowane o psich zachowaniach i zwyczajach by uniknąć późniejszych rozczarowań.
  • 3
    Stop pseudohodowcom
    Staramy się uświadamiać ludziom, że rodowód to nie tylko "drogi papierek" ale także a może przede wszystkim gwarancja, że pies będzie zachowywał się i wyglądał zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Posiadanie czworonoga to duża odpowiedzialność, którą warto wykazać się już na etapie wyboru naszego pupila.